Witam!

To jest o moich osobistych rozważaniach, obserwacjach, doświadczeniach, myślach o sprawach bieżących i bardziej uniwersalnych, ponadczasowych. Bez zdjęć i obrazów, tylko słowa.

piątek, 6 grudnia 2013

Kapuścianka z włoskiej

W zaledwie godzinę popełniłem taką oto zupinę:
Skład:
4 litry wody
pół główki kapusty włoskiej
3 cienkie marchewki
2 pietruszki
wszystkie cebulowe: zielona pora część , cebula cukrówka biała, cebula czerwona
ćwiartka dużego selera
4 ziemniaki
łyżka smalcu ze skwarkami(nie było pod ręka żadnego mięsiwa ani kostki na wywar)
mała puszka koncentratu pomidorowego
łyżka mąki do zabielenia
2 kostki rosołowe(trochę wbrew moim zwyczajom) do smaku, pieprz grubo zmielony lub młotkowany, pół łyżki stołowej soli
Wykonanie:
Kapustę kroimy(wedle upodobań) w raczej nie grube paseczki, warzywa korzeniowe w kostkę a marchew w cienkie plasterki(dlatego lepsza jest cienka). Por w dwumilimetrowe paseczki, cebula i czosnek w drobną kostkę. Zalewamy wodą i od zagotowania gotujemy przez 25 minut. Dodajemy przyprawy. Dodajemy kostkę z ziemniaków i od zagotowania 13 minut. Dalej koncentrat pomidorowy. Po 5 minutach zestawiamy na chwilę z ognia i zaprawiamy dobrze rozmieszaną w  zimnej wodzie łyżką mąki. Po 5 minutach od zagotowania zupa jest gotowa.
   Zupa jak zupa niczego nie urywa ale na taki wygwizdów jak dziś nawet taka może być rarytasem dla zmarzniętego kogoś z rodziny.

1 komentarz:

  1. Apetytu narobiles!
    pozdrawiam chwilowo z zasniezonej stolicy :)

    OdpowiedzUsuń