Witam!

To jest o moich osobistych rozważaniach, obserwacjach, doświadczeniach, myślach o sprawach bieżących i bardziej uniwersalnych, ponadczasowych. Bez zdjęć i obrazów, tylko słowa.

niedziela, 3 marca 2013

Słońce

Świeci od dwóch-trzech zaledwie dni swoim bardzo intensywnym światłem i energią na bezchmurnym wreszcie niebie! Pewnie bym o tym nie napisał, gdyby nie fakt, że właśnie wczoraj poszedłem pierwszy dzień do pracy po przymusowym(zaległym), trzytygodniowym urlopie, gdzie nie zaświeciło ono chyba nawet na chwilę. Może dlatego tak łatwo i miło było wrócić do pracy. I pewnie dlatego nie mam o to do świata żalu, że nie miałem go podczas moich wolnych dni, które m.in. z powodu jego braku lub złej pogody w dużej mierze uznać muszę za źle wykorzystane albo wręcz zmarnowane. I pewnie teraz z każdym kolejnym dniem będzie go więcej a jego dobroczynne skutki podziwiać nam przyjdzie codzienne. Ale wreszcie po zimie nadchodzą dni radosne, piękne choć pracowite. Chyba bardziej szczęśliwe. Czegóż to dobrego nie robi  w umyśle człowieka ta nasza kochana gwiazda!?

1 komentarz:

  1. A u mnie pochmurno zimno i wietrznie choć wczoraj był taki piękny słoneczny dzień .Az chciało się żyć!!!

    OdpowiedzUsuń